Gdybym wierzył w przeznaczenie, powiedziałbym, że to właśnie ono przywiało mnie do Kabareciarni Zenona Laskowika, ale ja wierzę w przypadki... Seria przypadku sprawiła, że w wieku 7 lat zacząłem uczyć się grać na pianinie, później na gitarze, przypadkiem był kabaret W.Y.G.U.P., a na studiach świadomą decyzją studiowanie Edukacji Muzycznej. Przypadkiem było spotkanie kabaretu Afera, świadomą decyzją migracja do Poznania, przypadkiem spotkanie ze znajomymi Oli, którzy przypadkiem występowali w tym samym miejscu, gdzie Zenon Laskowik i przypadkiem mnie tam zaprosili. I (już może nie przypadkiem) zauważył mnie tam Zenon. To było pod koniec 2009 roku. Dzięki takim przypadkom mogę teraz występować i uczyć się u boku tak wspaniałych artystów jak Zenon Laskowik, Jacek Fedorowicz oraz cała Kabareciarnia, czyli Basia Tomkowiak, Julia Mikołajczak, Ada Biernacka, Krzysiu Kiełpiński, Andrzej Piątek i Grzesiu Tomczak.
Wiem, ktoś może powiedzieć, że rekwizytor to tylko ekipa techniczna, ale moja rola jest nieco większa - w końcu jestem "bardzo ważnym synem", ale o tym musicie się przekonać na żywo podczas spektaklu "Tego jeszcze nie było".
Jeśli chcecie wiedzieć gdzie i kiedy można zobaczyć Zenona Laskowika zaglądajcie na stronę www.laskowik.pl. Tym bardziej zachęcam do odwiedzin, iż jest to strona mojego autorstwa. Wiem, mogłaby być lepsza. Zawsze może...
- Pawełku, nie wchodzi się na sceną, jak są na niej artyści!